Szkody górnicze w Orzeszu nieuniknione…

Kiedy z moim mężem podjęliśmy decyzje o zamieszkaniu właśnie w Orzeszu – nie wiedziałam o tym miejscu właściwie nic, no może, poza tym, że jest tu zielono, możemy mieszkać pod lasem i pojęcie „daleko” nabierze dla mnie nowego znaczenia.

Mój mąż natomiast wychował się i dorastał w Orzeszu i średnio umiał odnaleźć się w miejskiej dżungli, w której z kolei ja wyrosłam. Brakowało mu przestrzeni… – stąd też po paru latach mieszkania w ścisłym centrum Katowic, pojawiła się decyzja o przeprowadzce.

Z biegiem czasu powili poznaję lokalną społeczność. Zdawałam sobie sprawę, że tak małe miasto nie jest w stanie zaoferować wszystkim pracy na miejscu, jednak nie wiedziałam, że tak wielu z mieszkańców Orzesza swoją pracę zawodową związało z niedaleko położoną kopalnią KWK Bolesław Śmiały. Mogę sobie zatem tylko wyobrazić przed jak ciężką decyzją stanął burmistrz Orzesza mając do wyboru: wyrażenie zgody na wydobycie przez kopalnię bezpośrednio pod domami mieszkańców, albo perspektywę bezrobocia, która zawisłaby nad wieloma wieloma z nich.

W związku z tym, należy zdać sobie sprawę, że powstanie szkód górniczych w tych domach jest nieuniknione i być na to jak najlepiej przygotowanym. Mówiąc: „być na to przygotowanym” mam na myśli, w pierwszej kolejności pogodzenie się, że jeżeli nasz dom znajduje się w strefie eksploatacji to na na przestrzeni najbliższych paru lat mogą się te szkody w nim ujawnić, co samo przez się jest niemiłą perspektywą, ale również przygotować się pod względem świadomości swoich praw i obowiązków w starciu z kopalnią. I jakkolwiek nie jestem w stanie przygotować nikogo na to pierwsze o tyle, jeżeli chodzi o druga kwestię, już tak i właśnie temu mu służyć niniejszy blog – zwiększeniu świadomości praw osób poszkodowanych szkodami górniczymi.

Wychylenie budynku przy szkodach górniczych

Krzywa wieża w Pizie wzbudza nasze zainteresowanie, ale czy umiemy sobie wyobrazić jakby to było mieszkać w niej? Nie za bardzo? W takim razie zapraszam na Śląsk, tu wiele rodzin zna odpowiedzieć na to pytanie.

Wychylone od pionu budynku to na Śląsku rzeczywistość wielu rodzin. Tego typu deformacja zwykle nie pojawia się z dnia na dzień ale następuje powoli przez wiele lat. Przechył budynku z początku nieodczuwalny, z czasem zaczyna poważnie doskwierać. Dotyka nowego budownictwa jak i starszych domów – nie ma reguły.

W zależności od stopnia odchylenia budynku od pionu, Sądy w ślad za biegłymi, zaliczają stopień uciążliwości a co za tym idzie wielkość szkody do kategorii nieznacznych, średnich i dużych. Za przechył nieznaczny, uznaje się taki, który pozwala poszkodowanemu w dalszym ciągu korzystać ze swojej nieruchomości zgodnie z jej przeznaczeniem- czyli pochylenie budynku jest na tyle niewielkie, ze nie stanowi specjalnej uciążliwości dla jego lokatorów. Z dużą szkodą mamy do czynienia przy przechyle, rzędu ok. 20 ‰ -wartość ta, jest jednocześnie przyjmowana za granicę dopuszczalnego przechyłu budynku. Wychylenie powyżej tez wartości, uważa się za niedopuszczalne z uwagi na bezpieczeństwo użytkowania budynków i powoduje, że biegli kwalifikują je do rozbiórki.

Według zasad dotyczących możliwości prowadzenia podziemnej eksploatacji górniczej z uwagi na ochronę obiektów budowlanych w budynkach mieszkalnych i użyteczności publicznej nie powinno się przekraczać małej uciążliwości (czyli 10-15 ‰).

W trakcie procesu, Sąd zwraca się do biegłego sądowego o wskazanie sposobu usunięcia szkód górniczych i kosztów z tym związanych, oraz podanie czy możliwe jest przywrócenie stanu poprzedniego budynku, w tym czy jego przywrócenie jest celowe ze względów ekonomicznych. Wielkość odchylenia budynku od pionu, jest jednym z decydujących czynników wpływających na to, czy biegły jako sposób naprawienia szkody wskaże rektyfikację budynków (czyli przywrócenie do stanu pierwotnego), czy też możliwa jest jedynie jednorazowa wypłata odszkodowania.

Przy czym należy nadmienić, że rektyfikacja ma sens, po zakończeniu eksploatacji górniczej oraz kiedy wpływy związane z deformacją terenu zanikną.



Artykuł z cyklu: Pani to ile to wszystko będzie kosztowało? Czyli ile zapłacisz idąc z kopalnią do Sądu…

I tu bardzo dobra informacja i być może jedna z ważniejszych, otóż jako strona dochodząca naprawienia szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego, jesteś zwolniony z ponoszenia opłat sądowych. I to wszystkich.

W normalnej sytuacji musiałbyś ponieść koszty nie tylko opłaty od pozwu, ale również wynagrodzenia biegłych, którzy wydają niezbędne opinie w trakcie procesu i nie sposób z nich zrezygnować, gdyż to właśnie ich ekspertyzy są kluczowe dla potwierdzenia, że zniszczenia powstałe w Twojej nieruchomości, mają faktyczny związek z ruchem zakładu górniczego, ale również najczęściej na podstawie ich operatów szacunkowych ustala się wysokość należnego Ci odszkodowania.

Średnia wartość dochodzonego w takich sprawach odszkodowania to około 500 tys zł., gdyby nie zwolnienie z kosztów, przy wnoszeniu takiego pozwu, należałoby uiścić opłatę sądową w kwocie 25 000,00 zł., gdyby doliczyć do tego zaliczki na biegłych, dla znacznej większości osób byłyby to kwoty zaporowe, które realnie spowodowałyby, że osób poszkodowanych działalnością kopalń nie stać by było aby skierować sprawę do Sądu.

Kto zatem ponosi te wydatki? Odpowiedź brzmi: tymczasowo Skarb Państwa, natomiast docelowo w wyroku Sąd obciąża nimi kopalnię.

Głównym zadaniem w moim odczuciu tego artykułu jest uświadomienie Ci, że masz wybór !!!

Zawsze przemyśl na spokojnie propozycje ugodową zaproponowaną przez Kopalnię, nie podejmuj pochopnych decyzji. Miej świadomość, że ustawodawca otwarł Ci dostęp do drogi sądowej w sytuacji, gdy nie zgadzasz się z zaproponowaną przez kopalnię ugodą.

Nie twierdzę, jednak, że ugoda zawsze jest zła. Każda sytuacja jest inna i do każdej należy podejść indywidualnie. Natomiast im lepiej jesteś zorientowany w swoich prawach tym łatwiej podąć Ci właściwą decyzję.

Likwidacja szkód górniczych, od czego zacząć.

Twoja nieruchomość znajduje się w obrębie działalności kopalni, zauważyłeś pęknięcia bądź przechył nieruchomości, a może zawilgocenie piwnicy- może to być oznaka wystąpienia szkód górniczych, poniżej znajdziesz odpowiedź na pytanie od czego powinieneś zacząć proces jej  likwidacji.

W przypadku likwidacji szkód obowiązkowe jest przeprowadzenie postępowania ugodowego z kopalnią. Jego głównym celem jest skłonienie osoby poszkodowanej jak również, a może przede wszystkim kopalni do uzgodnienia formy naprawienia powstałej szkody i ewentualnej wysokości należnego odszkodowania. Postępowanie ugodowe zaczynasz składając do kopalni pisemny wniosek. Warto w tym miejscu napisać, że jeżeli nie jesteś pewny, wynikiem działalności, którego dokładnie oddziału kopalni są powstałe u ciebie szkody, nie musisz się martwić. Nawet jeżeli złożysz wniosek do niewłaściwego podmiotu, kopalnia zbada w obrębie działalności, którego oddziały znajduje się Twoja nieruchomość i przekaże właściwemu przedsiębiorcy górniczemu, powiadamiając Cię o tym fakcie.

Postępowanie ugodowe jest obowiązkowe, wynika z tego, że nie jest możliwe skierowanie sprawy do sądu bez wyczerpania z kopalnią drogi ugodowej.

O czym jeszcze powinieneś pamiętać składając wniosek o naprawienie szkody górniczej w Twojej nieruchomości? Już na tym etapie musisz się zabezpieczyć się na wypadek, gdyby nie doszło do zawarcia ugody z kopalnią albo nie byłbyś zadowolony z zaproponowanej przez zakład górniczy propozycji ugody. Jak wynika z poglądu Sądu Apelacyjnego w Katowicach Twoje roszczenie zawarte we wniosku o przeprowadzenie postępowania ugodowego, musi być tego samego rodzaju, jak później dochodzone na etapie sądowym. W przeciwnym wypadku Sąd może stwierdzić, że nie została wyczerpana droga sądowa a Twój pozew odrzucić, co jest tożsame z “przegraniem” postępowania sądowego.

Poniżej załączam podstawowy wniosek o naprawienie szkód górniczych na nieruchomościach.